Pielęgnacja języka w latach młodzieńczych
To okres buntu nastolatków. Wahania emocjonalne wynikają z ciągłego dojrzewania. To czas na przeciwstawianie się rodzicom. Słynne powiedzenie, że „na złość sobie uszy odmrożę mamie a nie włożę czapki” nabiera znaczenia. Nauka to ostatnia rzecz, która interesuje w tym wieku młodzież. Nie pomagają zakazy rodziców i szantaże, że jak nie będą się uczyć to nie dostaną to, o czym marzą. Inna metoda to apelowanie do poczucia własnej wartości, jako człowieka. Rodzic mówi do dziecka dorastającego, że nauka pozwoli mu osiągnąć wiele w życiu, ale to nie robi żadnego wrażenia na młodych. Dopiero po latach słowa wracają, jak bumerang, że trzeba było uczyć się a przede wszystkim słuchać rodziców. Gdy dojrzewa taki młodzieniec do tego, że bez nauki nie można nic w życiu osiągnąć, następuje mobilizacja i intensywna nauka języków obcych oraz nadrabianie zaległych lat. W szkole i na studiach kładzie się nacisk na naukę młodzieży i to jest najlepszy czas na to, by dużo zdobyć wiedzy na ten temat. Wybór wykształcenia i później zawodu wymusza naukę języka, bo taki jest obecny rynek pracy. Jak uczyć się, gdy na uczelni dużo innej nauki z różnych dziedzin a w pracy nie ma czasu? Można korzystać w każdej, wolnej chwili. Nie musi to być bardzo intensywna nauka. Wystarczy, że poświęca się trochę czasu, ale systematycznie, zakładając, ze nie uczymy się od podstaw tylko już pewny poziom mamy opanowany. Najlepszym przyjacielem jest mp3, którą słucha się, jadąc w autobusie, tramwaju albo pociągu. Zamiast męczyć oczy przed komputerem, lepiej położyć się na łóżku wygodnie i założyć słuchawki na uszy i poddać się słowom płynącym z nagrania.